Reklama w wyszukiwarce dźwignią twojego e-handlu

  fot. unsplash.com

fot. unsplash.com

Jak i gdzie się reklamować, żeby tego nie żałować? Najlepiej tam, gdzie można mieć nad tym kontrolę.

„Nie ma znaczenia co sprzedajemy: zaawansowane rozwiązania IT, opony samochodowe czy ekologiczną marchewkę. (…) Mówiąc dosadnie: jeżeli chce się robić biznes, trzeba umieć w internety. Albo poszukać odpowiedniego wsparcia” – pisze polska edycja serwisu Business Insider. I pisze prawdę, bo w 2018 roku trudno sobie wyobrazić biznes bez działającej strony internetowej i opcji bezpiecznych zakupów z szybką dostawą do domu.

Dzisiaj 93% konsumentów szuka zakupów lub usług w internecie. 82% szuka w sieci najbliższych, lokalnych biznesów… jeśli więc komuś zależy dziś na tym, by sprzedawać, musi to robić online.

A jak sprzedawać, jeśli podobnych biznesów jest w internecie na pęczki? Słowo klucz w tym wypadku to... reklama.

Właściciele niezdecydowani lub niechętni reklamie najczęściej wychodzą z założenia, że skoro „wyświetlam się w wynikach wyszukiwania, więc po co mam dodatkowo płacić za reklamę?!”. Albo: „współpraca z agencją, która mogłaby mi w tym pomóc, zwłaszcza na starcie biznesu jest nieopłacalna”. Warto jednak te obawy skonfrontować z rzeczywistością.

Bo czy fakt, że kampanie produktowe mogą zapewnić twojej stronie większy ruch, to rzeczywiście działanie niewarte zachodu?

Pozwól, że zacytujemy tutaj raport Google: „Korzystając z kampanii produktowych wiele firm uzyskuje znacznie wyższe współczynniki klikalności (CTR) w porównaniu z reklamami tekstowymi wyświetlanymi w tej samej lokalizacji. W niektórych przypadkach reklamodawcy doświadczyli podwójnego lub potrójnego standardowego współczynnika klikalności”.

Zwłaszcza po wyszukiwarce Google widać, że kampanie reklamowe zapewniają zdecydowanie lepszą i skuteczniejszą widoczność w sieci niż pozycjonowanie. Użytkownikowi w czasie wyszukiwania może się wyświetlać więcej niż jedna reklama produktowa, albo: reklama tekstowa i produktowa w tym samym czasie. A to oznacza, że zasięg danego sklepu w przypadku pojedynczego wyszukiwania może się podwoić.

I to się dzieje. Weźmy przykład z życia wzięty: działający na platformie Shoper, i korzystający z usługi Shoper Kampanie, sklep Motoprym.pl, uruchomił pierwszą kampanię produktową w marcu 2016 r. Na każdy zainwestowany w kampanię 1000 zł, w ciągu miesiąca zanotował zwrot w wysokości 17 tys. W pierwszym półroczu 2016 r. ogólne wyniki sprzedaży były o 40 proc. wyższe w stosunku do tego samego okresu w roku ubiegłym. Sklep odniósł też korzyści wizerunkowe – dzięki skutecznemu zastosowaniu systemu AdWords marka Motoprym stała się lepiej rozpoznawalna w internecie.

Kampanie produktowe z podzialem na branze.png

Atrakcyjne dane potwierdza Jacek Zientkiewicz, Brand Manager Shoper: – Kampanie produktowe w internecie to dziś najprężniej działająca forma reklamowa w e-commerce. Dzięki nim sprawnie może się rozwinąć zarówno nowo otwarty sklep, jak i zwiększyć wolumen zamówień sklep już w e-handlu zaprawiony – mówi. – Dodatkowo, w przypadku naszej usługi nie podpisujemy z naszymi merchantami żadnych dodatkowych umów, co daje możliwość szybkiego startu i sprawdzenia efektu naszych działań. Każdy może dołączyć w odpowiednim dla siebie momencie, a aby wystartować należy mieć tylko odpowiednio załadowane i opisane produkty w swoim sklepie oraz zasilone konto reklamowe. To wszystko. Chciałoby się powiedzieć, że kampanie to „kolejna” usługa na platformie Shoper, która sprawia, że uruchomione u nas e-biznesy zarabiają. Ale właśnie dzięki nim śmiało można stwierdzić, że Shoper nie jest już tylko „sklepem”, nie jest tylko „platformą” - jest za to narzędziem 360, które zajmie się kompleksowo każdym biznesem w sieci. Umożliwi uruchomienie nowoczesnej strony, wyposażonej w narzędzia niezbędne do tego, by z powodzeniem sprzedawać online, a na końcu dostarczy jeszcze paczkę do klienta końcowego. 

Kampanie produktowe_czas do pierwszej transakcji.png

Brzmi to jak tekst sponsorowany? Dla wielu na pewno tak. Ale tu nie o sponsoring chodzi, a uświadomienie szczególnie nowym i mniej obytym w e-handlu biznesom, że zamówienia i klientów można zdobywać nie tylko dzięki agencjom zewnętrznym i ich „sztuczkom SEO” (które, nawiasem mówiąc, mało kto do końca rozumie), ale też usługom, które łatwiej można zaplanować, przeprowadzić, a na końcu także zmierzyć. Przeanalizować i usprawnić. 

Tu jest więcej na ten temat - warto przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie.

Poliż Ecommerce