Sprzedajesz na Allegro? Uważaj, co robisz poza serwisem

  fot. unsplash.com

fot. unsplash.com

Niektórzy namawiają klientów do finalizacji zakupów poza Allegro, inni promują sprzedaż poza serwisem przez wysyłanie ulotek reklamujących sklepy – z takimi praktykami sprzedających zamierza walczyć Allegro. I już podejmuje pierwsze kroki.

 

Michał Bonarowski, public relations officer w Allegro, poinformował na stronie WirtualneMedia.pl, że badanie przeprowadzone w styczniu br. przez Allegro, potwierdziło niedozwolone praktyki sprzedających. Były wśród nich działania wymienione na wstępie tego tekstu, były też inne – m.in. publikowanie w ofertach zachęty do negocjacji cen oraz propozycje składania zamówień przez telefon.

„Będziemy wyrywkowo kontrolować treść korespondencji prowadzonej między sprzedającymi i klientami przez narzędzia udostępniane przez Allegro. Wprowadzamy też w regulaminie zasadę, że jedną z sankcji za złamanie zakazu promocji sprzedaży poza Allegro będzie – po wcześniejszym upomnieniu – obniżenie pozycji ofert danego sprzedawcy w rankingu trafności, a w ostateczności blokada sprzedaży oraz konta” – zapowiada public relations officer w Allegro na stronie WirtualneMedia.

 

W zmienionym 22 lutego 2018 r. regulaminie serwisu, w punkcie 13.4 czytamy:

„W szczególności zabronione jest:

a) składanie propozycji zakupu lub sprzedaży Towaru poza Allegro (nie dotyczy to Ofert, o których mowa w art. 3.3);

b) dołączanie do wysyłanego Towaru lub dostarczanie w jakiejkolwiek innej formie treści zawierających informację o działalności komercyjnej prowadzonej poza Allegro (na przykład ulotek reklamujących sklep internetowy);

c) zakładanie Użytkownikom kont w sklepach internetowych”.

W punkcie 13.5 natomiast:

Allegro.pl zastrzega sobie prawo do filtrowania i zatrzymywania wiadomości wysyłanych przez Użytkowników w ramach narzędzi udostępnionych w Allegro, w szczególności jeśli mają charakter spamu, zawierają treści naruszające niniejszy Regulamin lub w inny sposób zagrażają bezpieczeństwu Użytkowników”. Pełną listę zmian można znaleźć w tym pliku.

 

Na pierwsze reakcje nie trzeba było długo czekać.

„Aliexpress, jak i OLX coraz bardziej się cieszy” – napisał pod informacją prasową jeden z internautów. „Swoją drogą otwiera to ogromne pole do nadużyć. Będzie można niszczyć konkurencję wysyłając przez allegro zapytania o sprzedaż poza ich serwisem” – napisał drugi. Ktoś inny zauważył natomiast, że „na Ebayu jest tak od kilku lat i nikt nie ma z tym problemu. Całkowicie rozumiem Allegro – ktoś dzięki nim robi transakcje, a chce ich oszukać nie płacąc prowizji”.

No tak, ale zawsze – jeśli ktoś jest niezadowolony – może przejść „na swoje”, otworzyć własny sklep internetowy i sprzedawać „po swojemu”. Wtedy jest szansa, że to on będzie dyktował reguły tej gry.

Poliż Ecommerce