Z drogi! Nadjeżdża Same Day Delivery

Albo towar dotrze w trybie ekspresowym na czas, albo cała operacja nie ma sensu – komentują usługę same day delivery specjaliście ecommerce. Ci przynajmniej o niej wiedzą…

„Jak to? Dziś kupiłeś i już dostałeś?” – dziwił się znajomy, kiedy kilka godzin po udanych zakupach online, do drzwi zapukał kurier z chwilę wcześniej kupionym towarem. Tak, bo skorzystałem z opcji „same day delivery”, którą w swojej ofercie ma już kilka sklepów internetowych w Polsce. Choć niewielu klientów... wie o jej istnieniu.

Dostawę tego samego dnia, co dzień zakupu, realizują na zagranicznych rynkach z powodzeniem Amazon i Alibaba, na naszym jest ona wciąż projektem w powijakach. Sporo sklepów działających w Polsce nadal ma problem z organizacją szybkiej wysyłki kurierskiej, zrealizowanej w ciągu 24 godzin od zakupu, trudno więc oczekiwać, by zaczęły się nagle interesować wymagającą większego wysiłku i jeszcze lepszej organizacji pracy, dostawą tego samego dnia. Ale ten trend będzie się nasilał, bo tego oczekują kupujący. Na razie ci z dużych miast, bo to mieszkańcy Warszawy, Poznania, Łodzi, Katowic, Wrocławia, Krakowa i Szczecina mogą się cieszyć zakupami kilka godzin po zamknięciu transakcji i coraz bardziej się do niej przyzwyczają, ale wkrótce będą tego oczekiwać też inni.

I na nic się tu zdadzą komentarze jak ten z klipu poniżej... 

 

Jak słusznie zauważa prezes zarządu X-press Couriers, Adam Tomczak – firmy, która świadczy usługi SDD – atrakcyjność i popularność tego rodzaju dostaw rośnie z prostego powodu: klienci chcą się cieszyć z zakupów jak najszybciej. To dlatego tak tłumnie odwiedzają sklepy stacjonarne i galerie handlowe – bo chcą znaleźć ładny towar i wyjść z nim do domu. Bez czekania. No chyba że w sklepowej kolejce do kasy…

Póki co, usługa SDD odbywa się najczęściej na zasadzie: zamówienia zbierane do godziny 16. są realizowane i wysyłane tego samego dnia. Jeśli ktoś nie zdąży przed magiczną „16”, towar otrzyma nazajutrz. Ale może wtedy wybrać preferowaną godzinę doręczenia – np. między 10-14 lub 14-17… (Sklepy Auchan testowały też w Warszawie opcję SDD dla zamówień złożonych do godziny 12.30 i realizowanych po godz. 18. - dla przykładu warto dodać, że we Francji dostawa odbywa się znacznie szybciej, bo już nawet do dwóch godzin po zrobionych zakupach online.)

Wygląda to na papierze bardzo fajnie, ale trzeba przy prowadzeniu e-biznesu i decydowaniu się na wprowadzenie same day delivery do swojej oferty brać pod uwagę, że w przypadku tej usługi nie ma miejsca na półśrodki. Klient wybierający taką formę dostawy albo otrzyma produkt na czas i wedle życzenia, albo… cała ta usługa nie ma sensu. „Zamówienie musi być zrealizowane zgodnie z planem, w przeciwnym wypadku, klient zrazi się do naszego sklepu” – podkreśla Piotr Szymczak z Grupy Furgonetka.

Profesjonalizm – oto magiczne słowo, które w przypadku SDD i jego powodzenia w e-sklepie ma szczególne znaczenie.

Poliż Ecommerce