Które social media wybrać?

Facebook Instagram Social Medi

Najnowsze raporty mówią, że kosztem Facebooka zyskują inne serwisy społecznościowe – z Instagramem na czele. W którym więc promować się najczęściej? I jak to robić na własną rękę?

Według szacunków eMarketera z sierpnia 2017 roku, w grupach wiekowych 12-17 i 18-24 lata wzrasta liczba użytkowników Instagrama i Snapchata. Prognozuje się, że do końca tego roku, liczba osób korzystających z tego drugiego serwisu, wzrośnie jeszcze o 25,8%, a z Instagrama – 23,8%, przekraczając i w jednym, i w drugim przypadku, poziom 80 milionów nowych użytkowników. Notując przy tym wyniki dużo lepsze niż Facebook.

Czy to jednak znaczy, że Facebook rzeczywiście traci na znaczeniu? Niektórzy odczytują te dane jako sygnał, że skoro Facebook jest wśród młodzieży coraz mniej popularny, przyszłość będzie należała do innych kanałów społecznościowych.

To na pewno. Przyszłość z pewnością przyniesie nowe niespodzianki. Dopóki jednak nikt nie wymyślił serwisu lepiej agregującego treści, angażującego i mającego tak ogromny wpływ na życie ludzi na całym świecie, dopóty rola Facebooka będzie nie do podważenia.

Rzeczywiście, Snapchat i Instagram mogą być dla młodzieży kanałami bardziej interesującymi, bo przede wszystkim bardziej angażującymi. Snapchat wyświetlił się w świadomości internautów jako serwis, który wymyślił nowy sposób na dzielenie się treściami wideo – tak bardzo dziś popularnymi krótkimi, personalizowanymi za pomocą różnych aplikacji i nakładek klipami, przesyłanymi między użytkownikami internetu. To była jego największa siła. Aż w jego ślady poszedł Instagram i wprowadzając tzw. Insta Stories, zaczął Snapchatowi podbierać użytkowników. TechCrunch donosi, że od czasu uruchomienia funkcjonalności dzielenia się z innymi krótkimi klipami wideo, Instagram przejął ponad 30% użytkowników Snapchata. A poniższy raport Hootsuite przedstawia wyraźną różnicę miedzy jednym a drugim serwisem.

Nie bez powodu więc, wielu znawców internetów jest dziś zgodnych, że to właśnie Instagram zapewnia młodzieży kompleksową rozrywkę spośród mediów społecznościowych.

Nie zapominajmy jednak, gdzie ten cały boom się zaczął. Instagram zaczął szybciej rosnąć i przejmować użytkowników po tym, jak kupił go… Facebook właśnie. Od momentu, gdy serwis stał się własnością Marka Zuckerberga, liczba korzystających z niego użytkowników potroiła się.

Dlatego niezależnie od raportów ogłaszających spadek formy Facebooka, i on, i Instagram, prowadzone jedną silną ręką i wciąż rozwijane, długo jeszcze będą stanowić bezkonkurencyjną czołówkę mediów społecznościowych. A na pewno z perspektywy branży e-commerce. I także polskiego rynku.

Nie od dziś wiadomo, że to, co dzieje się w branży amerykańskiej czy nawet zachodnioeuropejskiej, u nas niekoniecznie ma przełożenie. Kariery jako wiodący kanał social media wciąż nie zrobił w Polsce Twitter, nie przyjął się teoretyczny samograj, czyli Google+. Wolniej też idzie adoptowanie u nas wizji serwisów społecznościowych zdominowanych przez treści foto i wideo. Danych napływających do nas z Zachodu nie należy zatem bezmyślnie przekładać na rodzimy grunt.

Weźmy za przykład choćby Instagram – rosnący z roku na rok, coraz istotniejszy w działaniach marketingowych, a w polskiej branży e-commerce wykorzystywany przez – to dane za raportem platformy sklepów internetowych Shoper z 2016 roku – ledwie 20% e-biznesów. Snapchat? Lepiej nie pytajcie. Tego używa w Polsce znikoma liczba sklepów.

Który więc kanał social media przy prowadzeniu biznesu online wybrać? Optymalnym wydaje się być to rozwiązanie, kiedy wykorzystuje się umiejętnie potencjał połączonych sił Facebooka i Instagrama, oraz wciąż bezkonkurencyjnego w segmencie wideo YouTube’a.

I nie trzeba do tego większej filozofii. Należy natomiast mocno zaangażować się w tworzenie treści, które będą dla użytkowników tych serwisów atrakcyjne, angażujące i motywować ich będą do działania. Duża firma może sobie oczywiście pozwolić na wynajęcie agencji social media, która zrobi wszystko w społecznościówkach za nią, ale właściciele małych i dopiero rozkręcających się biznesów muszą radzić sobie na własną rękę. Na szczęście dziś internet daje wiele możliwości i spokojnie można stworzyć oraz prowadzić ciekawą stronę na Facebooku czy kanał na YouTube w pojedynkę.

Potrzebne są tylko do tego odpowiednie narzędzia. A na początek nawet tylko jedno. Spark od firmy Adobe – darmowy program dostępny online, który zastępuje kilkanaście innych. Oferuje gotowe szablony postów i materiałów, które można wrzucać potem na dowolny kanał społecznościowy (zabierając się tu do pracy warto mieć pod ręką strony z pięknymi i gotowymi do wykorzystania także w social media zdjęciami, np. www.unsplash.com i www.pexels.com). Nie wiesz jak zacząć postować? Teraz wystarczy wziąć jeden z przykładów dostępnych w bazie Spark i dostosować do własnych potrzeb. Klip wideo? Proszę bardzo. Też można.

 

Samo postowanie warto planować i realizować przez dostępny również w darmowej wersji Buffera – przyjazną i łatwą w obsłudze aplikację do zarządzania treściami i kontami w social media. Podstawowa, czyli bezpłatna, wersja jest co prawda okrojona, ale dla rozkręcającej się dopiero strony na Facebooku powinna na starcie wystarczyć.

Przyda się ona szczególnie tym osobom, które mają problem z organizacją codziennej pracy – Buffer pozwala na planowanie z wyprzedzeniem i ułatwia korzystanie z kilku serwisów social media naraz. Wszyscy inni mogą postować i publikować na Facebooku i Instagramie na bieżąco, Facebook na przykład udostępnia pomocne narzędzie zwane Menedżerem dla Firm, które zupełnie wystarcza do efektywnego korzystania z tego kanału.

Zacznij to robić jeszcze dziś i nie przestawaj po pierwszych nieudanych, nagrodzonych ledwie dwoma lajkami, próbach. Przecież to trening czyni mistrza, nie odwrotnie.

Poliż Ecommerce