Jak reklamować swój e-biznes?

Banery, marketing szeptany czy tylko dobrze prowadzone konto na Facebooku? Pomysłów na reklamę i promocję sklepu internetowego jest wiele, ale od ciebie zależy, co chcesz nią uzyskać. Oraz jakim nakładem sił i finansów.

 

Dla jednych już formą reklamy jest sprzedaż na Allegro – znam wielu sprzedawców, którzy twierdzą, że wystarcz pokazać się na najpopularniejszym portalu aukcyjnym w Polsce, by zwrócić na siebie uwagę kupujących. Tak, też można. Ale to bardziej promocja sprzedawanych towarów, a nie swojej marki. Ktoś, kto wchodzi na Allegro, kupuje na Allegro. Nie identyfikuje się z twoim brandem i tobą jako sprzedawcą. Jeśli ktoś natomiast nie chce bawić się w aukcje, ale zamierza budować sklep internetowy pod własnym brandem, ten musi do reklamy swojego biznesu podejść znacznie szerzej. I najlepiej wielokanałowo.

W badaniu przeprowadzonym wśród sklepów pracujących na oprogramowaniu Shoper, najczęściej przewijającą się kwestią w temacie reklamy, były oczywiście finanse. Wielu właścicieli pytanych „Jakie trudności niesie za sobą prowadzenie kampanii AdWords?”, odpowiadało: „Wysokie koszty finansowe”... Czyli najlepiej dajcie mi taki pomysł i taką reklamę, by nic mnie ona nie kosztowała. A jeśli już, to naprawdę grosze, bo na starcie e-biznesu są ważniejsze wydatki.

OK, można to zrozumieć. Nie każdy jest urodzonym rekinem reklamy, nie każdy się na tym zna. Jedni są nauczeni, że żeby się reklamować, trzeba płacić grube miliony w prasie i telewizji, inni – zamiast tradycyjnych mediów, wybiorą social media, zaczynając od samodzielnego postowania na Instagramie i Facebooku, stopniowo przeznaczając kilkadziesiąt złotych na społecznościowe formy reklam. I jedni i drudzy mogą na tym zyskać – pytanie tylko do kogo ze swoją reklamą chcą dotrzeć i ile mogą na nią przeznaczyć.

Na pewno zanim ruszysz na Woronicza, żeby zasponsorować blok pogodowy po Wiadomościach, zacznij swój sklep promować łatwiej dostępnymi i mniej kosztownymi metodami. Niech konto na Facebooku będzie twoim pierwszym wyborem (bo i tak na pewno masz tam sklepowego fanpage’a) – musisz tylko wokół niego stworzyć zaangażowaną społeczność, postując ciekawe treści i zdjęcia.

Możesz też rozsiewać informacje o sklepie, ofercie i promocjach na różnych forach, grupach w social media i innych stronach – czyli robić tzw. marketing szeptany, ale będzie cię to na pewno kosztowało sporo wysiłku. Przy jednoosobowej działalności może to być trudne, dlatego zawsze można skorzystać z usług firm, które specjalizują się w tej formie reklamy. Dużo lepszym pomysłem będzie jednak skupienie się na zrobienie dobrej reklamy w Google – za pomocą kampanii AdWords.

Większość ludzi otwierających pierwszy sklep internetowy stawia sobie za cel jak najwyższą pozycję w wynikach wyszukiwania Google. Ktoś im coś wspomniał o SEO i SEM, dlatego na hasło „pozycjonowanie” reagują błyskawicznie i jak mantra powtarzają: SEO, SEO, najważniejsze jest SEO. Fakt, jest bardzo ważne. Ale też czasochłonne i wymagające cierpliwości. Działania pozycjonujące nie gwarantują też niezawodności – optymalizacja pod kątem wyszukiwarki Google to trudny i wymagający ciągłej uwagi temat. Trzeba np. asortyment ułożyć w logiczny (dla klientów) katalog; każdy produkt musi mieć unikalną nazwę, oryginalne zdjęcia, ciekawy opis i rzetelne opinie kupujących; nawigacja powinna być płynna, strony muszą ładować się szybko; przyda się też w sklepie blog, regularnie tż powinny pojawiać się na stronie nowe produkty… Ale i tak jeśli chodzi o SEO, to tylko muśnięcie wierzchołka góry lodowej.

Badania rynku e-commerce dowodzą natomiast, że przeciętni internauci nie potrafią określić różnicy między płatnymi a naturalnymi wynikami wyszukiwania. Skupiają się na ich hierarchii oraz trafności względem poszukiwanej informacji, nie na tym, czy to link kupiony czy „wypozycjonowany”. Dlatego czy to na starcie, czy nawet w zaawansowanej fazie prowadzenia e-biznesu, warto przetestować możliwości, jakie dają reklamy tekstowe w wyszukiwarce Google – AdWordsy. Może się okazać, że to najskuteczniejsza forma reklamy dla twojego sklepu, do tego łatwa do prowadzenia i współpracująca np. z twoim ograniczonym budżetem.

Bo AdWords ma tę przewagę nad innymi, że wymaga od ciebie płacenia nie za samą reklamę, ale konkretne kliknięcia ludzi w reklamowe linki. Kliknięcie to jeszcze nie sprzedaż klientowi towaru, ale na pewno działanie dalej idące niż samo wyświetlenie reklamy. Czyli bardziej efektywne. I z większym potencjałem na wysoki zwrot z nakładów na reklamę.

Poniżej znajdują się przykłady czterech sklepów, które zdecydowały się na uruchomienie kampanii AdWords – widać na nich wyraźnie, że to może być dobry pomysł na wyjście ze swoją ofertą do ludzi, nawet przy stosunkowo niskim wkładzie finansowym. Ewentualne sukcesy można potem przekuć w bardziej zaawansowane formy reklamy. Nawet te po „pogodzie”.

Kampanie AdWords Google
Poliż Ecommerce