Sezon wyprzedaży – jak na nim nie stracić?

Środek roku to okres ostrych cięć cen w sklepach, także tych internetowych. Jak jednak na wyprzedażowej pogoni za klientem zyskać, a nie stracić?

 

Przede wszystkim trzeba zdecydować: czy robisz w swoim sklepie promocję czy wyprzedaż? Bo to wcale nie to samo. Ta pierwsza to w końcu akcja sprzedażowa oparta na zniżkach cen, nastawiona na zwiększenie liczby zamówień, wyprzedaż natomiast ma na celu pozbycie się stanów magazynowych i przewietrzenie sklepowego zaplecza. O ile zatem w pierwszej z opcji możemy, ale nie musimy obniżać znacząco cen, wszystko zależy bowiem od tego, jak bardzo chcemy na siebie zwrócić uwagę kupujących, o tyle konieczność wprowadzenia wyprzedaży wymusza najczęściej sprzedaż produktów po maksymalnie obniżonych cenach.

 

Kiedy już podejmiesz decyzję, na jaki rodzaj akcji promocyjnej się zdecydujesz, możesz przed jej uruchomieniem obliczyć, jaki rabat na dany towar ustalić, by na nim nie stracić. W internecie nie brakuje narzędzi, dzięki którym można w łatwy sposób wyliczyć i narzut, i marżę. Najczęściej działają one na zasadzie kalkulatorów wbudowanych w stronę internetową, jak na przykład omnicalculator.com, są też dostępne gotowe szablony do programów typu Excel, które pozwalają na swobodną pracę na arkuszach offline. A te przydają się w codziennej pracy w sklepie najbardziej. Niedoświadczonym sprzedawcom pozwalają zrozumieć, jaka jest faktyczna różnica między marżą a narzutem, starym sklepowym wyjadaczom ułatwiają zaś standardowe kalkulacje.

Margin Calculator

Druga ważna kwestia – jeśli prowadzisz sklep na platformie e-commerce, która dostarcza ci oprogramowanie i wsparcie techniczne, koniecznie poinformuj dział obsługi klienta lub IT, że zamierzasz ruszyć z dużą promocją i spodziewasz się wzmożonego ruchu. Serwery, na których pracuje twój e-biznes, mają swoją wydajność, więc żeby uniknąć sytuacji choćby takiej, jaka miała miejsce kilka miesięcy temu na stronie jednego ze sklepów z artykułami dziecięcymi – który dla rozładowania ruchu zaproponował swoim klientom… zajęcie internetowej kolejki i cierpliwe oczekiwanie na zakupy – w pierwszej kolejności powinieneś zająć się zabezpieczeniem hostingu. To znaczy, zajmą się nim pracownicy firmy, która dostarcza ci oprogramowanie sklepu, ale lepiej, jeśli będą o tym wiedzieć, zanim rzeczywiście ruch zacznie niespodziewanie narastać.

 

Kiedy będziesz już mieć to załatwione, w następnym kroku postaraj się, by wyróżnić ofertę specjalną na stronie sklepu. Niech każdy, kto na nią wejdzie poczuje, że dziś jest niepowtarzalna okazja do zrobienia zakupów. Byle tylko informacja o promocji nie miała postaci przesłaniającego widok całej strony i nie dającego się zamknąć pop-upa, ani pulsujących i utrudniających nawigację grafik. Zrób to w prosty, ale przykuwający uwagę sposób. Wybierz działający na wyobraźnię, ładny i w dobrej jakości obrazek, napisz chwytliwy tekst i… tyle wystarczy na banner, który powinien zdobić na czas promocji/wyprzedaży stronę główną sklepu. Z niego możesz kierować ruch do podstron, gdzie klienci znajdą przecenione towary.

 

 

Bo te – powinieneś zebrać w jednym i łatwym do przejrzenia miejscu. Nie każ potencjalnym klientom domyślać się, gdzie znajdą niższe ceny. Ułatw im natomiast maksymalnie zakupy i zmuś do kilku tylko kliknięć. Klient zmęczony ścieżką zakupową i trudną nawigacją, nie sfinalizuje takich zakupów nawet, gdyby kupował za mniej niż półdarmo. Bo szkoda będzie mu nerwów i straconego czasu.

 

Dalej – mimo że i tak się dla klienta poświęcasz, bo obniżasz ceny, daj mu dodatkowe poczucie, że bardzo jesteś mu za te zakupy wdzięczny. Dorzuć do zamówienia jakąś kartkę z podziękowaniem, zestaw sklepowych wlepek, jakiś inny skromny gadżet, którym być może zachęcisz go do powrotu do sklepu i zrobienia zakupów już po regularnych cenach. Nie tylko badania, ale i doświadczenia właścicieli e-biznesów jasno pokazują, że klient traktowany jako konkretna osoba, a nie tylko numerek w excelu, zostawiająca w sklepie realne pieniądze, chętniej do takich sklepów potem wraca. I cena odgrywa tu już zdecydowanie drugoplanową rolę.

 

Ale o cenie pisaliśmy już przecież wcześniej...

Poliż Ecommerce