Być albo nie być, czyli jak przetrwać w ecommerce

  fot. unsplash.com

fot. unsplash.com

Seth Godin mówił, że “zamiast zastanawiać się, gdzie pojedziesz w kolejne wakacje, żyj życiem, od którego nie trzeba uciekać”. I tego się trzymajmy.

Nie bez powodu mój ulubiony autor pojawił się już na samym początku tego tekstu. Ale spokojnie - nie będę tu opowiadać o tym, co ukształtowało moje spojrzenie na świat, w którym się obracam, lecz pokażę ci, w jaki sposób koncentrując się na sobie możesz zbudować e-biznes, na którym zarobisz pierwsze pieniądze.

Mam na imię Jacek i jestem Brand Managerem marki Shoper®.

Shoper to platforma sklepowa umożliwiająca otwarcie sklepu internetowego w modelu abonamentowym (SaaS). Jakie to ma znaczenie dla ciebie? Z czym spotkasz się otwierając sklep właśnie w takim modelu? Jakie są najczęściej popełniane błędy oraz dlaczego powinieneś skoncentrować się w pierwszej kolejności na sobie? Odpowiem na te pytania poniżej.

Być albo nie być

Nie oszukujmy się - większość sklepów, które otworzą się podczas czytania tego tekstu, nie przetrwa nawet pierwszego roku. Tak, nawet pierwszego. Sytuacja ta spowodowana jest wieloma czynnikami, nie tylko ekonomicznymi, takimi jak popyt czy podaż, ale w dużej mierze brakiem wystarczającej wiedzy i umiejętności oraz w wyniku zawracania sobie głowy niepotrzebnymi sprawami. No OK, ale co z tymi, którym się udało? - zapytacie. Przecież ciągle słyszycie, że "ten" czy "tamta" założyła sklep z ręcznie robionymi szalikami i kolejną ratę za mieszkanie zapłaci właśnie z zarobionych w swoim sklepie pieniędzy. Super! Z czego więc wynika fenomen sukcesu? Myślę, że poniższy wykres obrazuje najlepiej, gdzie powinieneś się teraz znaleźć, jeżeli chcesz podzielić los tych szczęśliwców.

Przepis na sukces

Wyobraźmy sobie, że otwierasz właśnie pierwszy sklep. Po niewyobrażalnie trudnym dniu w pracy i kilku lampkach wina wypitych wieczorem uświadamiasz sobie, że to jest ten moment. Masz pomysł, umiejętności, żyłkę handlowca i parę groszy na początek. Dlatego nie zepsuj tego już na starcie. Na rynku jest do dyspozycji wiele rozwiązań. Są platformy sklepowe, rozwiązania “darmowe”, są agencje, które za X zł napiszą ci coś od zera. Weź wdech, spójrz jeszcze raz na wykres, teraz na portfel i zastanów się, czy już na początku swojej drogi zamierzasz wędrować pod górkę? Czy naprawdę masz na to czas? Chcesz odpowiadać na trudne pytania, doktoryzować się z programowania i stawać przed trudnymi wyborami? A może jednak lepiej poświęcić się od razu sprzedaży? Wybierając Shoper - czyli gotowy sklep w abonamencie - unikniesz niepotrzebnej pracy i skoncentrujesz się na sobie. Zróbmy to zresztą wspólnie na poniższym przykładzie i w kilku prostych krokach “przyrządźmy” idealny dla nas sklep. Oto, czego będziesz potrzebować, aby zacząć sprzedawać:

  • 1 x działalność gospodarcza / współpraca z inkubatorem przedsiębiorczości
  • 1 x oprogramowanie sklepu
  • produkty do sprzedaży
  • 1 x domena
  • 1 x regulamin, polityka prywatności
  • grafika sklepu (mniej lub bardziej zaawansowana)
  • dodatki: w zależności o tego czego oczekujesz -> integracja z Allegro, sklep na Facebooku, integracja z porównywarkami cen
  • inne (podyktowane tym co lubisz / czego potrzebujesz)

Tak się dobrze składa, że w Shoper dostaniesz wszystko w pakiecie. Po twojej stronie zostanie tylko założenie działalności gospodarczej i troska o asortyment. Jesteśmy profesjonalistami, pozwól nam więc wykonywać swoją pracę, a sam zadbaj o rozwój twojego biznesu.

...i za bardzo nie kombinuj.

Dlaczego? Pozwól, że przytoczę przykład sytuacji, z którą spotykam się na co dzień. Dzwoni telefon lub przychodzi mail od klienta z długą listą pytań i indywidualnych życzeń/zamówień. Co prawda nasze oprogramowania w 80 procentach zaspokaja potrzeby nawet najbardziej wymagających e-sprzedawców, ale to nie jest istota rzeczy. Chodzi o podejście młodych sprzedawców i ich potrzebę wymyślania tak wyrafinowanych funkcji, które po głębszej analizie, godzinach rozmów i kilku wiadomościach, sprowadzają się do zwykłych, predefiniowanych już rozwiązań. Nie neguję rozważania ciekawych "ficzerów", jednak uważam z pełną odpowiedzialnością, że zakładając swój pierwszy sklep - z powiedzmy standardowymi produktami, które nie wymagają od razu softu specjalnej troski - nie powinieneś się rozpraszać. Zacznij od prostszej wersji: załóż sklep, wygeneruj zysk, wyciągnij wnioski i dopiero wtedy próbuj kombinować, modyfikować, wprowadzać zmiany. To bardzo proste.

Ale jeśli czegoś nie będziesz wiedzieć - pytaj. Być może wiele osób, które miały dotąd okazję z nami współpracować westchnie teraz: “ale przecież do was się nie da dodzwonić, na maila czekam nie 24 godziny, a trzy dni!”. Być może. Ale przyznajmy to też wszyscy szczerze – z takimi problemami boryka się każda firma. Liczba zgłoszeń i zapytań w każdym dziale obsługi klienta rośnie proporcjonalnie do ciągle rozbudowywanej  oferty. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że niezależnie od skali obłożenia naszego DOKu pracą, każdego dnia robimy wszystko co w naszej mocy, by żaden klient ze swoim problemem nie został osamotniony.

Na bieżąco sprawdzamy NPS z rozmów telefonicznych oraz wiadomości mailowych, regularnie kontrolujemy jakość obsługi i wprowadzamy nowe standardy w pracy DOK, a zanim nowa funkcjonalność zgłoszona przez użytkownika w Sugestiach Shoper zostanie wdrożona, nad jej optymalnym przygotowaniem i realizacją pracuje sumiennie kilkanaście osób. Wszystko po to, by oddać w twoje ręce produkt, który pozwoli ci osiągnąć zamierzony cel. Bez mydlenia oczu, bez półśrodków. Tylko najlepsze rozwiązania.

Masterchef e-commerce

Wróćmy jednak do naszego "pichcenia". OK - masz już swój wymarzony sklep, wygenerowałeś na nim niezły obrót, jest świetnie. Teraz czas na wstrząsy wtórne. Najwyższa pora, by zacząć swój e-biznes rozwijać. Ale co masz do dyspozycji, skoro opinia o "oprogramowaniu pudełkowym" mówi, że to mało elastyczne rozwiązanie? Mówię "sprawdzam" i z przyjemnością odpowiadam na pytania:

  • Czy do takiego sklepu można dołożyć swoją grafikę? Oczywiście, że tak.
  • Czy do SaaSa mogę dopisać dodatki? Oczywiście, że tak: jest App Store, jest API, są Webhooki, miejsca na własne skrypty JS.
  • Integracja z Allegro? Tak, i to dwustronna.
  • A czy sklep jest dostosowany pod komórki i tablety? Bo ten rok to ROK MOBILE? Tak, nasze sklepy są w RWD, a dodatkowo stworzyliśmy aplikację mobilną.

Chcesz wiedzieć więcej? Służymy chętnie pomocą. Pisząc na początku o tym, że zastanawiając się nad prowadzeniem e-sklepu powinieneś się skoncentrować przede wszystkim na sobie, miałem na myśli nie tylko wybór platformy sklepowej, która ci w tym pomoże, ale też ważne dane, które mówią więcej niż tysiąc słów. Ty jesteś najważniejszy, ale zarabiasz dzięki swoim klientom.  

Prowadzenie sklepu to zadanie, które wymaga od ciebie sporo atencji. Jeśli wybierzesz już oprogramowanie, skup się na sobie i klientach. Po prostu o nich zadbaj - to dzięki nim masz swoją wypłatę. A ponadto: oszacuj, który ruch docierający do twojego sklepu jest najbardziej kaloryczny. Pracuj na swoją markę, by udział w ruchu “direct” rósł z miesiąca na miesiąc. I co najważniejsze - stawiaj sobie małe, ale regularne cele. Czy to będzie poprawa w opisach produktów, czy ujednolicenie drzewa kategorii, otwarcie konta na Facebooku albo wyliczenie marży - przede wszystkim staraj się to robić w ustalonych cyklach. Ten kto nie analizuje, nie testuje i nie wyciąga wniosków - "pichcenie e-sklepu" skończy najpewniej niepowodzeniem. A tego absolutnie nikomu nie życzę.

Poliż Ecommerce